Jakiś czas temu podjąłem decyzję odnośnie mojej przyszłości. Zdecydowałem, że nie chcę do śmierci pracować dla kogoś. Postanowiłem zrobić wszystko, aby jak najprędzej wyrwać się z wyścigu szczurów i być osobą wolną i niezależną. Robić to na co mam ochotę, bez strachu przed finansowymi konsekwencjami moich decyzji. Postanowiłem osiągnąć wolność finansową - stan w którym dochód pasywny pokrywa wszystkie wydatki i nigdy więcej nie musisz pracować jeżeli nie masz ochoty.
Zdecydowałem, że od teraz będę dążył do osiągnięcia tego stanu za wszelką cenę i to będzie moim celem na najbliższe lata. W tym blogu podzielę się z wami moimi przejściami i informacjami dotyczącymi wolności finansowej. Być może blog ten zachęci więcej osób do podjęcia tej najlepszej dla każdego decyzji. Bo nie ma nic lepszego niż wolność i bezpieczeństwo. Niezależność od kruchego systemu emerytalnego i fochów rządu. Brania swojego życia we własne ręce i niepozwalanie innym na wodzenie się za nos. Zapraszam wszystkich do czytania blogu :"Kierunek wolność".
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
O MNIE
Nazywam się Daniel, mam 25 lat. Urodziłem się w Białymstoku, jako najstarszy z siódemki rodzeństwa. Pochodzę z biednej rodziny. W domu nie przelewało się i w najcięższych momentach życia nie otrzymałem od rodziców wsparcia finansowego. To nauczyło mnie niezależności i radzenia sobie w każdej sytuacji. Ukształtowało we mnie pogląd, że jeżeli nie zatroszczysz się o własne życie to wcześniej, czy później będziesz płakać. Widząc życie mojego Ojca zdecydowałem, że nie popełnię jego błędów i stąd decyzja o dążeniu do wolności finansowej.
W wieku 19 lat, po ukończeniu Liceum Ogólnokształcącego i zdaniu matury zadecydowałem o wyjeździe za granicę. Nie wiem czy była to najlepsza decyzja, ale na tamtą chwilę nie widziałem innej opcji. Pracowałem w Anglii i w wieku 22 lat oszczędziłem pierwsze porządne pieniądze. W tym samym roku zakupiłem domek na wsi i 0,79 ha ziemi. Obecnie ta nieruchomość zajmuje koronne miejsce w moich planach na przyszłość, ale o tym później.
W Anglii pracowałem do 2016 roku. Wtedy zadecydowałem o powrocie do Polski i zamieszkaniu w tamtym domku. Nie była to najlepsza decyzja, bo bez stałych dochodów moje oszczędności szybko zmalały. Ostatecznie, po 9 miesiącach znowu wyjechałem do Anglii, później wróciłem do Polski, aby zrobić prawo jazdy. I znowu wyjechałem, tym razem do Holandii. Wtedy doszedłem do wniosku, że z moim życiem jest coś nie tak. Przecież nie będę przez całe życie jeździł w tą i z powrotem. Nie widziałem również siebie w roli stałego emigranta. Podjąłem ostateczną decyzję o zmianie swojego życia na lepsze.
MOJE PLANY NA PRZYSZŁOŚĆ
1. Postanowiłem, że zamieszkam w moim domku na wsi wraz z rodziną. Jest to piękne miejsce, idealne do wychowywania dzieci (których na razie jeszcze nie mam). W mojej miejscowości zamieszkała już jedna para z czwórką dzieci. Zrezygnowali z życia w Warszawie i osiedlili się w spokojnym miejscu, prowadząc niewielką stadninę koni. Pobudowali sobie mały domek o rozmiarach niewiele większych od mojego. Żyją i wyglądają na szczęśliwych, nie wiem czy są wolni finansowo.
2. Postanowiłem, że nie zamieszkam tam dopóki nie osiągnę wolności finansowej! Już to widzę, jak zdesperowany szukam pracy za marne grosze (bo okolica nie jest najlepsza dla pracowników). Muszę mieć solidny dochód pasywny, zanim zdecyduje się na takie życie.
3. Postanowiłem, że dochód jaki potrzebuję, aby być wolnym finansowo, wraz z żoną i dwójką dzieci to 3.000 złotych miesięcznie. Tak, tyle wystarczy na spokojne życie w tamtej okolicy. Dochód ten osiągnę z wynajmu nieruchomości o wartości łącznej pół miliona złotych (zwrot inwestycji na poziomie 7,2% rocznie).
4. Wszystko co muszę zrobić, to zostać właścicielem dwóch kawalerek na Mokotowie w Warszawie, gdzie obecnie mieszkam. Miasto to ma najlepiej rozwinięty rynek najmu i jest najbezpieczniejsze jeżeli chodzi o tego typu inwestycje.
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Tak więc znacie już mój plan i zapewne domyślacie się czego będzie dotyczył ten blog. Tak, będzie dotyczył moich dążeń do wolności, która dla mnie osobiście zawsze była najważniejsza.
Kierunek Wolność - moje dążenia do wolności finansowej.
środa, 10 listopada 2027
sobota, 11 listopada 2017
Moja strategia
Postanowiłem podzielić się z wami moją strategią finansową. Jest to niezwykle ważne, bo bez szczegółowego planu i jasno wyznaczonego celu nigdzie nie dojdziemy, będziemy kręcić się w kółko. Bardzo ważną rzeczą jest, aby pragnąć z całego serca, tego co chcemy osiągnąć. Nie można sobie powiedzieć: zrobię to później, bo na chwilę obecną mam ważniejsze sprawy na głowie. Nie! Najważniejszy musi być ten cel. W moim przypadku, a mam nadzieję, że i w waszym jest to wolność finansowa.
Zadajmy więc sobie pytanie: Od czego muszę zacząć, aby być wolnym finansowo? To bardzo proste, można to streścić w trzech punktach. Działania należy podjąć w takiej kolejności jak poniżej, czyli pierwszy punkt wprowadzamy najpierw:
1. Muszę wydawać mniej niż zarabiam! Tym więcej odłożę, tym szybciej będę mógł robić to, na co mam ochotę i żaden szef nie będzie mi stał nad głową. Muszę oszczędzać minimum 10% dochodów.
2. Oszczędzone pieniądze powinienem dzielić na trzy kupki:
a) pieniądze stanowiące poduszkę finansową. To kwota na wypadek nieprzewidzianych zdarzeń losowych np. utrata pracy. Dla jednych będą to trzymiesięczne dochody, dla innych więcej. W chwili, gdy będziemy mieli odpowiednią ilość środków na tej kupce po prostu przestajemy na nią wkładać i koncentrujemy się tylko na dwóch pozostałych. Pieniądze trzymamy na koncie oszczędnościowym. Bardzo ważne jest, abyśmy mogli je wypłacić w każdej chwili. Używajmy ich rozsądnie, tylko wtedy, kiedy nie mamy wyjścia.
b) druga kupka to pieniądze na bezpieczne inwestycje. Lokujemy je na dobrze oprocentowanych lokatach, w obligacjach bankowych, złocie itd.
c) pozostałe pieniądze wkładamy w inwestycje wysokiego ryzyka, które jednak mogą przynieść duże zyski. Będą to akcje lub kryptowaluty. Osobiście inwestuję w kryptowalutę Lisk, którą można zakupić m.in. na giełdzie bitbay. Tutaj zwroty potrafią być na poziomie tysięcy procent. Ale jest też bardzo duże ryzyko. Najlepiej, pieniądze z tej kupki inwestować w połowie w akcje, w połowie w kryptowaluty. Są też inne inwestycje w tej kategorii.
Ważne jest , aby inwestycje bezpieczne stanowiły minimum 40% wszystkich. W przypadku straty pieniędzy z kupki trzeciej nie zostaniemy na lodzie.
3. Zyski z inwestycji reinwestujemy. Procent składany to potęga, która szybko pozwoli nam zostać osobą wolną. Mówiąc szybko, mam na myśli np. 10 lat, a nie 40 i obietnica głodowej emerytury, której nasze pokolenie i tak nie doczeka.
Warto również stworzyć sobie czwartą kupkę, w którą możemy wkładać pieniądze na chwilowe zachcianki, jak np. wakacje. Dla niektórych perspektywa oszczędzania wszystkiego bez możliwości korzystania z życia w obecnej chwili wydaje się nieznośna. Dla nich jest czwarta kupka.
Wydaje się, że to bardzo trudne i bezsensowne przez kilkanaście lat dzielić wszystkie zarobione pieniądze i oszczędzać tak dużo jak to możliwe. Większość ludzi nie może się powstrzymać od wydawania tu i teraz. Większość nie chce myśleć co będzie jutro, łudząc się, że jak będą mieli problem to ktoś inny im pomoże (np. państwo). Takie osoby pozostaną niewolnikami do śmierci. Gdy przejdą na głodową emeryturę ( o ile przejdą) będą walczyć o przetrwanie i żałować, że nie zmieniły życia, kiedy jeszcze mogli. Będą oskarżać wszystkich wokół siebie za swoje niepowodzenie. Ale tak naprawdę będą sami sobie winni.
Osoby, które poświęcą 10, 15 może nawet 20 lat życia, konsekwentnie realizując swój plan, będą szczęśliwe, zadowolone z życia i dumne, z tego, że są naprawdę wolnymi ludźmi.
To tyle na dzisiaj, zostawiam temat do przemyślenia zarówno sobie, jak i wam. Wkrótce postaram się napisać więcej. Na koniec słowa Roberta Kyiosakiego, z książki "Bogaty Ojciec, biedny Ojciec":
"Biedni biednieją, bogaci się bogacą, a klasa średnia żyje w stresie". Starajmy się osiągnąć prawdziwe bogactwo: wolność finansową!
Pozdrawiam :)
Zadajmy więc sobie pytanie: Od czego muszę zacząć, aby być wolnym finansowo? To bardzo proste, można to streścić w trzech punktach. Działania należy podjąć w takiej kolejności jak poniżej, czyli pierwszy punkt wprowadzamy najpierw:
1. Muszę wydawać mniej niż zarabiam! Tym więcej odłożę, tym szybciej będę mógł robić to, na co mam ochotę i żaden szef nie będzie mi stał nad głową. Muszę oszczędzać minimum 10% dochodów.
2. Oszczędzone pieniądze powinienem dzielić na trzy kupki:
a) pieniądze stanowiące poduszkę finansową. To kwota na wypadek nieprzewidzianych zdarzeń losowych np. utrata pracy. Dla jednych będą to trzymiesięczne dochody, dla innych więcej. W chwili, gdy będziemy mieli odpowiednią ilość środków na tej kupce po prostu przestajemy na nią wkładać i koncentrujemy się tylko na dwóch pozostałych. Pieniądze trzymamy na koncie oszczędnościowym. Bardzo ważne jest, abyśmy mogli je wypłacić w każdej chwili. Używajmy ich rozsądnie, tylko wtedy, kiedy nie mamy wyjścia.
b) druga kupka to pieniądze na bezpieczne inwestycje. Lokujemy je na dobrze oprocentowanych lokatach, w obligacjach bankowych, złocie itd.
c) pozostałe pieniądze wkładamy w inwestycje wysokiego ryzyka, które jednak mogą przynieść duże zyski. Będą to akcje lub kryptowaluty. Osobiście inwestuję w kryptowalutę Lisk, którą można zakupić m.in. na giełdzie bitbay. Tutaj zwroty potrafią być na poziomie tysięcy procent. Ale jest też bardzo duże ryzyko. Najlepiej, pieniądze z tej kupki inwestować w połowie w akcje, w połowie w kryptowaluty. Są też inne inwestycje w tej kategorii.
Ważne jest , aby inwestycje bezpieczne stanowiły minimum 40% wszystkich. W przypadku straty pieniędzy z kupki trzeciej nie zostaniemy na lodzie.
3. Zyski z inwestycji reinwestujemy. Procent składany to potęga, która szybko pozwoli nam zostać osobą wolną. Mówiąc szybko, mam na myśli np. 10 lat, a nie 40 i obietnica głodowej emerytury, której nasze pokolenie i tak nie doczeka.
Warto również stworzyć sobie czwartą kupkę, w którą możemy wkładać pieniądze na chwilowe zachcianki, jak np. wakacje. Dla niektórych perspektywa oszczędzania wszystkiego bez możliwości korzystania z życia w obecnej chwili wydaje się nieznośna. Dla nich jest czwarta kupka.
Wydaje się, że to bardzo trudne i bezsensowne przez kilkanaście lat dzielić wszystkie zarobione pieniądze i oszczędzać tak dużo jak to możliwe. Większość ludzi nie może się powstrzymać od wydawania tu i teraz. Większość nie chce myśleć co będzie jutro, łudząc się, że jak będą mieli problem to ktoś inny im pomoże (np. państwo). Takie osoby pozostaną niewolnikami do śmierci. Gdy przejdą na głodową emeryturę ( o ile przejdą) będą walczyć o przetrwanie i żałować, że nie zmieniły życia, kiedy jeszcze mogli. Będą oskarżać wszystkich wokół siebie za swoje niepowodzenie. Ale tak naprawdę będą sami sobie winni.
Osoby, które poświęcą 10, 15 może nawet 20 lat życia, konsekwentnie realizując swój plan, będą szczęśliwe, zadowolone z życia i dumne, z tego, że są naprawdę wolnymi ludźmi.
To tyle na dzisiaj, zostawiam temat do przemyślenia zarówno sobie, jak i wam. Wkrótce postaram się napisać więcej. Na koniec słowa Roberta Kyiosakiego, z książki "Bogaty Ojciec, biedny Ojciec":
"Biedni biednieją, bogaci się bogacą, a klasa średnia żyje w stresie". Starajmy się osiągnąć prawdziwe bogactwo: wolność finansową!
Pozdrawiam :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
